Teatr Capitol
Klimakterium
SONDA
Którą część Klimakterium uważasz za lepszą?
 
Zdecydowanie część 1: "Klimakterium i...już"
Zdecydowanie część 2: "Klimakterium 2 czyli Menopauzy Szał""
Podobają mi się obie części!
Trudno powiedzieć: każda z nich jest wyjątkowa w inny sposób.

Newsy

Wielkanoc Elżbiety Jarosik
2014-04-15 10:50:26

Wielkanoc Elżbiety Jarosik

O tradycyjnych potrawach wielkanocnych, świętach w rodzinnym domu oraz o wspólnym zdobieniu jajek opowiada, wcielająca się w postać Maliny, Elżbieta Jarosik.

- Pani Elżbieto, potrawa, bez której nie wyobraża sobie Pani Wielkanocy?

- Żurek. Moja mama najpierw gotowała kawałek szynki razem z całą białą kiełbasą , dodawała do tego pieprz. Kiełbasy przygotowywała tyle, ile osób miało zasiąść przy wielkanocnym stole. Później tak ugotowaną szynkę i kiełbasę zalewała żurkiem. Wiem, że można jeszcze doprawić chrzanem i majerankiem, w zależności jaki smak się preferuje. Ugotowaną kiełbasę jedliśmy potem z chrzanem, a do żurku dodawało się poświęcone jaja. Żurek był głównym daniem w pierwszy dzień świąt, zaraz po rezurekcji. Czekaliśmy zawsze na mojego ojca - organistę, aż wróci rano z kościoła.

- Co znajduje się w Pani wielkanocnym koszyczku?

- Przede wszystkim malowane jajka, też w zależności od tego, jak liczna jest rodzina, kawałek kiełbasy, kawałek szynki, kawałek chleba, sól, pieprz, kawałek ciasta – babki wielkanocnej oraz baranek. Zdobię koszyczek borowinkami – tak się u nas w domu na to mówiło – które zbieraliśmy w lesie. Dawniej zdobiliśmy święconkę też tzw. pazurkami, teraz ta roślina jest pod ochroną. Zawsze dostawaliśmy je od wujka, który był gajowym – to było dawno, przed stanem wojennym, kiedy jeszcze można było swobodnie zbierać to w lesie. Śliczne wyglądało – włochate i zielone, zdobiłam tym koszyczek dookoła. Gotowy koszyczek nakrywam ażurową serwetą robioną na szydełku. Serwetę mam taką jedną jedyną, służy tylko jako nakrycie święconki. Koszyczek oczywiście stary, odziedziczony – teraz nie ma dobrych koszyczków.

- W jako sposób zdobi Pani jaja?

- Jajka maluję razem z moją córką. Najpierw gotujemy je w łupinach cebuli – powstaje wtedy cudny pomarańczowy kolor. Na takich jajkach wydrapujemy pilniczkiem albo czymś innym do paznokci różne wzory. Moje dziecko ma duże zdolności plastyczne i maluje też jajka farbami. Poza tym wykleja je plasteliną – takimi drobnymi kuleczkami zdobi całe jajko, jest to misterna robota, a jej to bardzo dobrze wychodzi, znakomicie potrafi dobrać kolory. Teraz robi to na wydmuszkach, żeby można było zostawić je na cały rok. Kiedyś pięknie ozdobiła ugotowane jajka i z tym wiąże się z tym zabawna historia. Zostawiliśmy takie dwa zdobione jajka na szafce. Nadeszło lato i pewnego dnia poczułam okropny zapach w domu, którego źródła razem z moją mamą nie mogłyśmy zlokalizować i okazało się, że to te dwa jajka z Wielkanocy dały o sobie znać. Szybko je wyrzuciłam i długo musiałam wietrzyć całe mieszkanie.

- Pani Elżbieto, dziękuję za rozmowę.

Z Elżbietą Jarosik rozmawiała Daria Modro. 

 

 

Imię:

15.04.2014
Dla Całej obsady Klimakterium WESOŁYCH ŚWIĄT i zawsze pogody ducha takiej jak na scenie Czekamy na KLIMAKTERIUM 3

Małgorzata
Adrian Fabryka Rajstop
Najblizsze spektakle

Najbliższe spektakle "Klimakterium 2":

23.11.2018 Warszawa

25.11.2018 Poznań

26.11.2018 Poznań

27.11.2018 Warszawa

 

 

 

 

 

 

 

 

Licznik spektakli

Zagraliśmy od lutego 2014:
624
spektakli (ogółem)
Warszawa: 143
Świat: 23

Obsada

Wymagania techniczne